#100 – Ula Strybel

Ula/ Mama/ Strybcio 😉
Z muzyką miałam do czynienia od dzieciństwa. Najpierw chodziłam do Szkoły Muzycznej, gdzie nauczyłam się grać na wiolonczeli, a później na studiach w Szczecinie śpiewałam w Chórze tamtejszej byłej Politechniki Szczecińskiej (teraz ZUT), więc po zrobieniu inżyniera i przeprowadzce na magisterkę do Poznania bardzo mi brakowało chóru.
Zastanawiałam się gdzie mogłabym śpiewać, który z poznańskich chórów jest fajny.. ale ostatecznie na przesłuchanie trafiłam przypadkiem. Tego dnia spędzałam cały dzień na Politechnice (studiuję bioinformatykę, więc mój tydzień jest dzielony między zajęcia na UAM i PP), a ktoś ze znajomych podlinkował na Facebooku nabór do Volantes Soni. Gdy tylko zajęcia się skończyły, prosto z nich – w drodze do domu – zahaczyłam o Salkę Konferencyjną na terenie Akademików. Byłam ostatnią (chyba setną) przesłuchiwaną tego dnia osobą i udało się 🙂
Teraz już nigdzie się nie ruszam! No chyba, że do kina, na spacer/rolki lub w góry/nad morze z fajną książką/audiobookiem…i najlepiej samochodem!
Co tu kryć – lubię być ‚kierownicą’! 😉